Kobieta a kupowanie samochodu, czyli lakier pod kolor torebki.

image Przyjęło się, że kobiety kupują samochody ze względu na kolor, wygląd, czasami markę. Mężczyźni za to zwracają uwagę na osiągi, silnik i wszystkie ważne rzeczy. Czy tak jest faktycznie? Kobieta, która jedzie do komisu może oczekiwać kilku rzeczy ze strony sprzedającego. Na pewno będą to komplementy, na pewno będzie to adorowanie, ale zapewne w większości przypadków spotka się również z lekceważeniem i niestety z traktowaniem jako połączenia idiotki z ignorantką. Czy tak jest faktycznie? Czy kobiety nie umieją kupować samochodów? Zwracają uwagę jedyne na kolor i brak rys? Zdarza się, że do komisu czy mechanika przyjeżdża przedstawicielka płci pięknej z mężczyzną, który służy tylko i wyłącznie temu, aby sprawa zakupu czy naprawy auta traktowana była poważnie. Niestety stereotypy w branży motoryzacyjnej są zakorzenione bardzo mocno i minie jeszcze sporo czasu nim ta tendencja się zmieni, o ile rzecz taka nastąpi, bo w męskim przeświadczeniu kobiety mogą ewentualnie samochodami jeździć, ale absolutnie nie maja prawa się na nich znać.

Komentarze są zamknięte.